Dobra, tego jeszcze nie grali, zobaczymy, co wyjdzie.
Do tej pory nie robiłam planów czytelniczych, raczej spontan i buszowanie po Legimi lub przegląd tego, co kupione, ale jeszcze nietknięte. Teraz spróbujemy inaczej, bo mam oko na dwie książki plus dwie, które dopiero co zaczęłam.
- Milena Wójtowicz, Post Scriptum – czytałam już W świetle nocy i być może nie była to pierwszej klasy rozrywka, ale akurat postać Sabiny, specjalistki od BHP, a prywatnie strzygi, zaintrygowała mnie na tyle, żeby dać jeszcze szansę temu uniwersum. Fingers crossed!
- Arto Paasilinna, Rok zająca – tu dopiero kilkanaście stron za mną, ale już jestem zachwycona. Wiedziałam mniej więcej czego się spodziewać, bo czytałam Nieludzkiego lokaja przewielebnego Huuskonena. Motyw ucieczki od życia ma się dobrze tak samo, jak szukanie szczęścia po drugiej stronie płotu, tam gdzie trawa bardziej(?) zielona. A wszystko w towarzystwie zająca.
- Claire Keegan, Drobiazgi takie jak te – tu nic nie wiem, prócz paru słów zachęty (love ya!) oraz tego, że książka dotarła do finału Bookera. Czeka, zacznę wkrótce!
- Sylwia Dec, Do jasnej Anielki! Balkony i Demony – to zupełnie nieplanowane bibliotekowe wypożyczenie. Książka wpadła Z. w oko, bo kolory dają po oczach, a ja dam szansę książce, bo: a. to debiut, b. to polskie fantasy.
Do zoba pod koniec stycznia na podsumowaniu!
